Planując wycieczkę w Beskid Niski, wiele osób chce połączyć spokojny marsz z konkretnym celem. Najwyższy szczyt Beskidu Niskiego to Lackowa, mierząca 997 m n.p.m. Poniżej pokazuję, gdzie leży, którędy najlepiej na nią wejść, ile zajmuje trasa i dlaczego stosunkowo niska góra potrafi zaskoczyć stromym podejściem.
Najważniejsze informacje o wejściu na Lackową
- Lackowa ma 997 m n.p.m. i jest najwyższym szczytem polskiej części Beskidu Niskiego.
- Przy liczeniu całego pasma po obu stronach granicy wyższy jest słowacki Busov, który osiąga 1002 m n.p.m.
- Najkrótsza popularna trasa prowadzi z Izb i ma około 5 km w jedną stronę.
- Najtrudniejszym fragmentem jest strome podejście znane jako „Ściana Płaczu”.
- Na szczycie nie ma schroniska ani rozbudowanej infrastruktury, dlatego trzeba zabrać wodę, jedzenie i odpowiednie buty.

Lackowa jest najwyższa, ale tylko po polskiej stronie granicy
Lackowa leży w południowo-wschodniej części województwa małopolskiego, niedaleko Izb, Ropków, Wysowej-Zdroju i granicy ze Słowacją. Jej wysokość wynosi 997 m n.p.m., a szczyt należy do Korony Gór Polski, czyli zestawienia najwyższych wzniesień poszczególnych pasm górskich w Polsce.
Tu pojawia się drobne, ale istotne doprecyzowanie. Jeśli mówimy o polskiej części Beskidu Niskiego, odpowiedź jest jednoznaczna i brzmi: Lackowa. Jeżeli przyjmiemy granice całego pasma, najwyżej wznosi się słowacki Busov, mający 1002 m n.p.m. Różnica to zaledwie 5 metrów, lecz dla polskich turystów to właśnie Lackowa pozostaje najważniejszym celem i szczytem Korony Gór Polski.
Wysokość może być myląca. Na papierze 997 metrów nie robi takiego wrażenia jak tatrzańskie czy bieszczadzkie szczyty, ale w Beskidzie Niskim liczy się także profil podejścia. Lackowa nie jest górą do zdobycia „przy okazji”, szczególnie gdy szlak jest mokry, oblodzony albo pokryty liśćmi.
Najkrótsza trasa prowadzi z Izb
Najczęściej wybierany wariant zaczyna się w miejscowości Izby. Dojście do wierzchołka zajmuje zwykle około 2 godzin, a trasa w jedną stronę ma mniej więcej 5 km i około 400 metrów podejścia. Czas zależy od tempa, przerw oraz stanu podłoża.
Przeczytaj również: Lackowa - Najłatwiejszy szlak? Wybierz trasę idealną dla siebie!
Izby przez Przełęcz Beskid
Początkowy odcinek jest stosunkowo spokojny i prowadzi w stronę Przełęczy Beskid. Później teren wyraźnie się zmienia. Podejście staje się strome, leśne i miejscami wymaga użycia rąk, zwłaszcza gdy korzenie oraz glina są śliskie.
Popularna „Ściana Płaczu” nie jest pionową ścianą, lecz krótkim, bardzo intensywnym fragmentem trasy. Największym problemem bywa nie długość podejścia, ale przyczepność. Latem pomagają kijki, jesienią i zimą przydają się raczki, a po większych opadach warto rozważyć przełożenie wycieczki.
Do Izb można wrócić tą samą drogą albo zaplanować pętlę przez okolice Bielicznej. Wariant pętlowy jest ciekawszy krajobrazowo i zajmuje zwykle około 3,5-4,5 godziny, ale przed wyjściem trzeba sprawdzić aktualny przebieg oznakowania na mapie turystycznej.
| Wariant | Dystans i czas | Charakter trasy |
|---|---|---|
| Izby - Lackowa - Izby | około 10 km, 4-5 godzin | Najprostszy logistycznie, z wymagającym podejściem |
| Izby - Lackowa - Bieliczna - Izby | około 9-12 km, 3,5-4,5 godziny | Ciekawsza pętla z dodatkowymi widokami |
| Wysowa-Zdrój - Lackowa - Ropki | około 20 km, 6-7 godzin | Długi wariant dla osób z dobrą kondycją |
Dłuższe podejście z Wysowej-Zdroju daje więcej krajobrazów
Wysowa-Zdrój jest dobrym punktem wypadowym dla osób, które nie chcą ograniczać wycieczki do krótkiego wejścia i zejścia. Trasa w stronę Lackowej może prowadzić przez okolice Cigelki, graniczny grzbiet oraz Przełęcz Pułaskiego. W zależności od wybranego wariantu i miejsca zakończenia marszu trzeba liczyć się z dystansem około 17-21 km oraz czasem przejścia od 6 do 7 godzin.
To rozwiązanie podoba mi się bardziej niż szybki marsz z Izb, gdy pogoda jest stabilna i mam cały dzień. Szlak pozwala poczuć charakter Beskidu Niskiego, czyli szerokie grzbiety, leśne odcinki, dawne doliny i znacznie mniejszy ruch niż w popularniejszych pasmach.
Trzeba jednak dobrze zaplanować powrót. Przejście z Wysowej przez Lackową i zejście w stronę Ropków nie zawsze tworzy wygodną pętlę do miejsca startu. Samochód pozostawiony w Wysowej może wymagać dodatkowego transportu, dlatego przed wyjściem warto ustalić, czy wracamy tą samą drogą, czy kończymy trasę w innej miejscowości.
Ropki i Bieliczna jako spokojniejsza alternatywa
Ropki oraz Bieliczna są dobrym wyborem dla osób, które chcą połączyć zdobycie szczytu z poznaniem mniej oczywistej części Beskidu Niskiego. Trasy w tym rejonie są dłuższe i bardziej rozłożone w czasie, ale często mają łagodniejszy rytm niż bezpośrednie podejście z Izb.
W okolicy Bielicznej uwagę zwracają pozostałości dawnej łemkowskiej wsi oraz drewniana cerkiew. To ważny element wycieczki, bo Beskid Niski najlepiej poznaje się nie tylko przez wysokość, lecz także przez ślady historii wysiedlonych miejscowości, stare drogi i zarastające doliny.
Jeśli zależy mi przede wszystkim na szybkim zdobyciu punktu Korony Gór Polski, wybieram Izby. Gdy mam więcej czasu i chcę potraktować wyjazd jako całodzienną wędrówkę, lepszy będzie wariant przez Ropki lub Wysową. Najkrótsza trasa nie zawsze jest najciekawsza, a w tym paśmie dodatkowe kilometry często prowadzą do najładniejszych miejsc.
Jak przygotować się do wejścia na Lackową
Największym błędem jest ocenianie trasy wyłącznie po wysokości i kilometrach. Lackowa nie wymaga sprzętu wspinaczkowego, ale stromizna, błoto i korzenie mogą znacząco wydłużyć przejście. Przed wyjściem sprawdzam prognozę, czas zachodu słońca oraz aktualny przebieg szlaków.
- Buty trekkingowe powinny mieć bieżnik, który dobrze trzyma na mokrej ziemi i korzeniach.
- Kijki trekkingowe pomagają zarówno na stromym podejściu, jak i podczas zejścia.
- Na krótką trasę warto zabrać przynajmniej 1,5-2 litry wody na osobę, ponieważ po drodze nie należy zakładać stałego dostępu do źródeł.
- Przy gorszej pogodzie przydadzą się raczki turystyczne, szczególnie zimą i podczas roztopów.
- Telefon nie zastępuje mapy. Dobrze mieć pobraną mapę offline oraz zapisany wariant powrotu.
Na szczycie nie ma schroniska, bufetu ani miejsca, w którym można uzupełnić zapasy. Widok z wierzchołka jest ograniczony przez las, więc nie planowałbym tej wycieczki wyłącznie dla panoramy. Największą nagrodą jest sama trasa, charakter podejścia i satysfakcja z wejścia.
Rodzinom z małymi dziećmi nie polecałbym najstromszego wariantu bez wcześniejszego doświadczenia w górskich wędrówkach. Dziecko może poradzić sobie z dystansem, ale mokre korzenie i konieczność ostrożnego schodzenia bywają trudniejsze niż sama liczba kilometrów.
Najlepszy plan na jednodniową wycieczkę
Na pierwsze spotkanie z Lackową proponuję wyjazd do Izb i rozpoczęcie marszu rano. Wtedy zostaje zapas czasu na spokojne podejście, odpoczynek na szczycie oraz ewentualne obejście przez Bieliczną. W sezonie jesiennym i zimowym wczesny start ma jeszcze jedną zaletę, bo pozwala uniknąć powrotu po zmroku.
Praktyczny plan wygląda tak:
- Przyjazd do Izb i przygotowanie wyposażenia.
- Przejście w stronę Przełęczy Beskid.
- Pokonanie stromego odcinka podejścia na Lackową.
- Odpoczynek na szczycie bez schodzenia poza wyznaczoną trasę.
- Powrót tą samą drogą albo przejście zaplanowaną pętlą przez Bieliczną.
Na taki wariant przeznaczyłbym co najmniej pół dnia, a przy spokojnym tempie i przerwach najlepiej cały dzień. Nie warto ścigać się z czasem. Beskid Niski wynagradza uważne chodzenie, a pośpiech na stromym zejściu zwiększa ryzyko poślizgnięcia.
Lackowa najlepiej pokazuje charakter Beskidu Niskiego
Lackowa jest najwyższym polskim szczytem tego pasma, ale jej wyjątkowość nie wynika wyłącznie z liczby na drogowskazie. To góra, która łączy rangę Korony Gór Polski z surowym, spokojnym krajobrazem Beskidu Niskiego.
Na szybkie wejście najlepiej wybrać Izby. Na dłuższą, bardziej krajobrazową wyprawę sprawdzą się Wysowa-Zdrój, Ropki i Bieliczna. Dobrze dobrana trasa, zapas czasu i obuwie z przyczepną podeszwą zrobią tu większą różnicę niż sportowe tempo czy rozbudowany sprzęt.